Karolina Pilarczyk i jej przygoda z driftingiem

Czy w świecie sportu motorowego jest miejsce dla kobiet? Karolina Pilarczyk jest żywym przykładem na to, że jak najbardziej tak. Jednak jej życie początkowo zapowiadało się całkiem inaczej. Przybliżmy sobie to nieco bliżej.

Wybór innej drogi niż oczekiwano

Wszystko wskazywało na to, że życie Karoliny Pilarczyk potoczy się całkiem inaczej. Po ojcu miała ścisły umysł. Jej ojciec jest informatykiem. Karolina Pilarczyk ukończyła aż dwa kierunki studiów. Była to informatyka oraz zarządzanie i marketing. Z założenia miała zostać specjalistką w dziedzinie IT. Jej kariera korporacyjne układała się naprawdę obiecująco. Osiągała bardzo dobre wyniki. Dosłownie jeden szczegół sprawił, że Karolina zdecydowała się zmienić swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni.

Skąd się wzięła jej pasja do samochodów?

Na samym początku swój samochód traktowała po prostu jako narzędzie ułatwiające życie codzienne. Jednak zawsze była bardzo ambitna i drażniły ją komentarze o kobietach za kółkiem. Wówczas zdecydowała się zapisać do akademii bezpiecznej jazdy. Ćwiczyła wprowadzanie oraz wyprowadzanie samochodu z poślizgu. Tam właśnie po raz pierwszy poczuła, że sprawia jej to ogromną przyjemność. Pokochała tę adrenalinę. Nikt nie spodziewał się, że będzie jej się to tak bardzo podobało. Dzięki driftowaniu mogła się oderwać od codziennego życia w korporacji.

Nie od dzisiaj się mówi, że nie wolno żyć samą pracą. Karolina Pilarczyk również zdecydowała się rozwijać swoją pasję i mieć odskocznię od tego czym zajmuje się na co dzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *